Neteor to polski blogoportal. Blog tworzony przez zespół autorów, ale wyjątkowy, bo w formie portalu internetowego. Dostarczamy informacje z kraju i ze świata oraz wyrazistą publicystykę, obok której trudno przejść obojętnie. Chcemy, by Neteor był ważną platformą dyskusji na różnorodne tematy i nie boimy się do tej dyskusji prowokować. Jeśli chcesz przyglądać się Polsce, Europie i światu razem z nami, czytaj Neteora.

Redaktor naczelny: Tomasz Migdałek
tomaszmigdalek@gmail.com

Redakcja:
redakcja.neteor@gmail.com

Tomasz Górny, Katarzyna Guzik, Justyna Kotowiecka, Piotr Łabiszewski, Tomasz Migdałek, Szymon Nowaczyk, Katarzyna Renkiel, Filip Żbikowski. Współpracownicy: Justyna Bereśniewicz, Paula Radwanowicz.

Zainteresowany reklamą?
Mamy atrakcyjną ofertę dla reklamodawców. Kliknij, aby poznać szczegóły.
Naczelny

Dlaczego nie mówić?

Po śmierci Wisławy Szymborskiej nietrudno o szeroki strumień peanów i zachwytów, które mają nas umacniać w poczuciu wielkiej straty. Owszem, strata jest, ale postać naszej eksportowej poetki nie była jednowymiarowa.
Tomasz Migdałek
02-02-12

Politycznego gnoju woń

Autor/Dodał: Filip Żbikowski wtorek, 24 stycznia 2012

Politycznego gnoju woń

Doszukiwanie się wszędzie faszyzmu jako żywo przypomina znajdowanie wszędzie lewactwa. Obie strony konfliktu potrafią jednak wyłącznie bagatelizować i wyśmiewać jako paranoiczne ataki wymierzone w swoją stronę, dla przeciwnika nie będąc już w żadnym stopniu wyrozumiałym.

Ostatnio polska Antifa przestrzeliła sobie po raz kolejny kolano, publikując w internecie listę „faszystów”. Skąd wiedza aktywistów o poglądach ludzi, których nazwiska (czasami także adresy) ujawnili w sieci? Otóż zostały one wykradzione między innymi z bazy zarejestrowanych klientów firmy odzieżowej Thor Steinar. Faktycznie była ona kiedyś faworyzowana przez ludzi powiązanych z ruchami neonazistowskimi. Jednak od czasu, gdy markę przejął arabski biznesmen Fajsal az-Zaruni, stała się ona z oczywistych powodów już mniej atrakcyjna dla bojowników o aryjską rasę.

Nadal jest jednak lubiana w tych kręgach, szczególnie na terenach byłego NRD. Nie może to jednak być argumentem usprawiedliwiającym utożsamianie a priori kupujących bluzy z metką TS z jakąkolwiek ideologią. Co zresztą potwierdziło się w oburzeniu części polskich nabywców produktów marki Thor Steinar, którzy odnaleźli się na liście, a do totalitarnych ideologii im bardzo daleko.

Sam fakt podejmowania przez Antifę działań kojarzących się dotychczas głównie z ich antagonistami z neofaszystowskiej organizacji Blood & Honour - słynnym sieciowym Red Watch, który swego czasu zszokował nasz kraj (przypomnijmy, że chodziło o listę polityków, studentów, dziennikarzy i działaczy zaangażowanych w promocję postaw tolerancyjnych) jest co najmniej żenujący. Ruchy odwołujące się do sprzeciwu ideologii z gruntu złej nigdy nie powinny stosować jej metod, nawet w dobrej wierze. A już na pewno powinny dbać o poparcie społeczeństwa, zwykłych ludzi niezorientowanych w temacie. Nie od dziś jednak wiadomo, że Antifa ogłasza się „grupą do aktywnego zwalczania faszystów”, bez oglądania się na jakiekolwiek reguły. W ten sposób wszystko zostaje sprowadzone do niezrozumiałej dla laików wojenki wręcz subkulturowej. Druga sprawa, że często przyklaskują temu ochoczo kibice, działając w identyczny sposób. Nie raz zastanawiałem się, komu zależy na tym, by energia młodych ludzi szła głównie w napierdalanie się po mordach na ulicy. I kto jednych i drugich utrzymuje w przeświadczeniu, że to właśnie oni robią to w szlachetnej intencji?

W pewnym z wielkopolskich miast kibice fanklubu Lecha nakazali jednemu ze swoich członków wybierać między dalszym uczestnictwem w klubie a bytnością na koncertach rockowych, które ewidentnie kojarzyły się wzmiankowanym fanom piłki nożnej z lewactwem. Szukając na plakatach koncertowych jakichkolwiek odniesień do ideologii znalazłem tam tylko (oprócz neutralnych światopoglądowo logo organizatorów czy patronów imprez) znaczek... „Muzyka przeciwko rasizmowi”. Byłżeby to właśnie - ów brak nienawiści do innych ras i kultur - ten dowód na „lewactwo” koncertów charytatywnych, głównie dla chorych dzieci z Wielkopolski? Pomijając powyższy idiotyzm (jak i brak u usuniętego z klubu fascynacji ustrojami totalnymi) dochodzimy do kolejnego absurdu. Bo - wychodzi na to - że kibic może być tylko prawicowy. Ewentualnie apolityczny. Dla człowieka, któremu bliskie są ideały lewicowe na trybunach miejsca brak...

Pisałem już, że mocno przemawia do mnie w takich sytuacjach wizja jakiegoś odgórnego „dziel i rządź”. Przy fachowym lutowaniu się pałkami nie ma czasu na czytanie czy naukę, obserwację specyficznych mechanizmów sprawowania władzy przez lawirantów z PO czy populistów z PiS. Ważne to jest szczególnie dziś, gdy rząd stara się przepchnąć ACTA - międzynarodowy pakt, który pod pozorem walki z piractwem uderza w wolności obywatelskie oraz daje władzom możliwość cenzury internetu i ograniczania oddolnych inicjatyw. Dlatego bardzo podoba mi się fragment ze strony organizującej przeciwników tej umowy: [...] proszę o nie mieszanie do tego tematu naszej rodzimej polityki. To nie jest czas, ani miejsce. Walczymy o Wolny Internet po to, aby móc się różnić, aby móc się dzielić informacjami - takimi jakimi każdy chce się dzielić, niezależnie od przekonań. Do przemyślenia niektórym bohaterom tego felietonu.

10 komentarze

  1. justa napisał:

    <p><span><span><span>Prawdziwie smutne, niezrozumiałe, przerażające, nie dające nadziei na zmiany, a przecież to zupełnie niepotrzebne, destruktywne i złe</span></span><span><span>L</span></span><span><span> </span></span></span></p>

    Dodano 24 stycznia 2012 11:13

     
  2. Mój podpis napisał:

    Antifa, Red Watch, jeden ch.j.

    Dodano 24 stycznia 2012 11:21

     
  3. vitold150 napisał:

    <span>Jesli jestes apolityczny to i tak dla jednych lub drugich bedziesz po przeciwnej stronie.chodzi bardziej jestes z nami lub przeciwko nam human nature cross.Ludzie zamiast problemow ideologii powinni doszukiwac sie bardziej podstawowych rzeczy czyli instykt,teoria ewolucji.wlasciwie duzo by pomoglo oserwacja zwierzat bo jestesmy tylko jebanymi malpami</span>
    <span></span>

    Dodano 24 stycznia 2012 11:42

     
  4. omni napisał:

    Pamiętam, jak relacjonowałem słynny już mecz Lecha z Legią pod stadionem Zawiszy w Bydgoszczy. Miałem czapke z naszywą post regiment i wklepe z rozwaloną swastą. To wystarczyło, abym był zbluzgany przez kibola-dresa, ponieważ on wie, że jestem z wyborczej i żebym spierdalał jako lewak, bo tylko lewaki noszą takie czapki. Kamerę miałem i aparat. Taka sytuacja powtórzyła się podczas meczu jeszcze dwa razy. Od tej pory raczej stronie od kibiców.

    Dodano 24 stycznia 2012 15:06

     
  5. Tomasz Migdałek napisał:

    Biorąc pod uwagę kampanię jaką przeciwko kibicom Lecha i kibicom jako takim rozpętała "Wyborcza", trudno dziwić się takiej reakcji. Kto sieje wiatr, zbiera burzę - niestety.

    Dodano 24 stycznia 2012 15:28

     
  6. Łukasz napisał:

    Nie dość, że lewak to jeszcze skarżypyta... piorun wie co gorsze :)

    Dodano 24 stycznia 2012 19:11

     
  7. Stefan Biały napisał:

    ??? co to za artykuł? każdy wie że lewak to upośledzony umysłowo paranoik, który nigdy nie ma racji.
    sorry za OT ale mnie z letka wzbużył ten artykuł :)

    Dodano 24 stycznia 2012 19:21

     
  8. banita napisał:

    Co tu dużo mówic chłopaki dobrze zrobili, strzał okazał się celny bo już na pewno pogonili zaganiare.

    Dodano 25 stycznia 2012 07:04

     
  9. Stefan Biały napisał:

    Polscy kibole zawsze byli na prawo, nigdy na lewo....lewusy mogą sobie być za granicą, u nas komuna pokazała co lewacko-komunistyczne rządy potrafią z krajem zrobić, teraz pokazuje to debil Palikot...do tego lewackie środowiska to typowe zaganiary i konfidenty, więc czego ten koleś oczekiwał? zwykły płaczek, który potem bóle wylewa w necie, ot typowa lewacka zagrywka

    Dodano 25 stycznia 2012 10:29

     
  10. Fergusson napisał:

    W przypadku takiej akcji jaką funduje nam dziś rząd, myślenie niektórych jest bardzo krótkowzroczne. Kraju nie da się przeciąć na pół, a fakt konfliktów między prostestującymi tylko cieszy tych u góry. Pasuje tu:

    "Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.
    Kiedy przyszli po konserwatystów, nie protestowałem. Nie byłem przecież konserwatystą.
    Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
    Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było."

    Dodano 26 stycznia 2012 09:27

     
Między FL a PL (2)

Między FL a PL (2)

Autor/Dodał: Justyna Kotowiecka
25-02-12
Kocimiętka dla fanów restrykcji

Kocimiętka dla fanów...

Autor/Dodał: Filip Żbikowski
22-02-12
Słowo, czyli życie

Słowo, czyli życie

Autor/Dodał: Andrzej Kruk
19-02-12
Kocham jeszcze bardziej niż...

Kocham jeszcze bardziej niż...

Autor/Dodał: Justyna Kotowiecka
14-02-12
Swobodne rozważania nad moto

Swobodne rozważania nad...

Autor/Dodał: Filip Żbikowski
13-02-12