Neteor to polski blogoportal. Blog tworzony przez zespół autorów, ale wyjątkowy, bo w formie portalu internetowego. Dostarczamy informacje z kraju i ze świata oraz wyrazistą publicystykę, obok której trudno przejść obojętnie. Chcemy, by Neteor był ważną platformą dyskusji na różnorodne tematy i nie boimy się do tej dyskusji prowokować. Jeśli chcesz przyglądać się Polsce, Europie i światu razem z nami, czytaj Neteora.

Redaktor naczelny: Tomasz Migdałek
tomaszmigdalek@gmail.com

Redakcja:
redakcja.neteor@gmail.com

Tomasz Górny, Katarzyna Guzik, Justyna Kotowiecka, Piotr Łabiszewski, Tomasz Migdałek, Szymon Nowaczyk, Katarzyna Renkiel, Filip Żbikowski. Współpracownicy: Justyna Bereśniewicz, Paula Radwanowicz.

Zainteresowany reklamą?
Mamy atrakcyjną ofertę dla reklamodawców. Kliknij, aby poznać szczegóły.
Naczelny

Dlaczego nie mówić?

Po śmierci Wisławy Szymborskiej nietrudno o szeroki strumień peanów i zachwytów, które mają nas umacniać w poczuciu wielkiej straty. Owszem, strata jest, ale postać naszej eksportowej poetki nie była jednowymiarowa.
Tomasz Migdałek
02-02-12

Palikot zniechęcił mnie do polityki

Autor/Dodał: Filip Żbikowski środa, 21 grudnia 2011

Palikot zniechęcił mnie do polityki

Z Jarosławem Gromadzkim, byłym koordynatorem Ruchu Palikota w okręgu słupsko-gdyńskim, rozmawia Filip Żbikowski.

Filip Żbikowski: - Byłeś członkiem Ruchu Palikota, obecnie jesteś bezpartyjny. Opowiedz nieco o sobie, o swojej funkcji w RP. Dlaczego zdecydowałeś się poprzeć właśnie tę organizację?

Jarosław Gromadzki: - Pierwszy raz napisałem do Janusza Palikota mail jakoś w listopadzie czy grudniu 2010 na skrzynkę poselską (był wtedy jeszcze posłem, a o partii wspominał mimochodem w telewizji). Dostałem odpowiedź, żebym skontaktował się z kimś w moim okręgu. Okazało się, że zalążki RP były już w Słupsku i okolicach (liczyły siedem osób). Dołączyłem do nich. W lutym odwiedził nas Palikot i był mile zaskoczony, ponieważ na spotkaniu było około 200 ludzi. Na przełomie marca i kwietnia zrezygnowała z działalności osoba, która tworzyła pierwsze struktury Ruchu w Słupsku. Przejąłem po niej wszystkie obowiązki i stałem się głównym organizatorem i szefem słupskiego klubu. Nawiązałem kontakt z Kamilem Skonecznym, oficjalnym koordynatorem w Gdyni, który zaakceptował nasz klub. Po serii wewnętrznych sporów Skoneczny odszedł z powodu tarć ze stowarzyszeniem RPP, które się u nas rozpanoszyło. Po jego odejściu to ja zostałem koordynatorem.

FŻ: - Podobno miałeś pierwsze miejsce na liście RP w Pomorskiem? Co się stało, że spadłeś niżej?

JG: - Do partii przystąpiłem, kiedy miała zero procent poparcia, a Sejm był odległą mrzonką. Robert Biedroń wszedł na nasze listy okręgowe po niecałych pięciu dniach od rezygnacji z list SLD. Był na tyle skromny, iż powiedział, że nieważne czy się zgadzamy na niego, bo on i tak będzie miał jedynkę, ponieważ mu ją już „Janusz obiecał”. Powiedziałem, że nie będę kandydował i wycofam się, ale Robert Biedroń nie może startować z pierwszego miejsca na liście, gdyż ta zaszczytna pozycja należy się komuś z okręgu. Komuś, kto jest stąd i będzie nas reprezentował w Sejmie. Ideą RP było stworzenie ruchu oddolnego, a nie zaprzeczanie hasłom jakie głosił Janusz Palikot w tym czasie: „stop obłudzie”, „stop politycznej prostytucji”, „stop partyjnemu betonowi”. Osobiście uważam, że Robert Biedroń był żywym zaprzeczeniem naszych postulatów. Do tego okazał się wyrachowanym cynikiem, który każdą wypowiedź przeciwko sobie odbierał jako atak na jego orientację seksualną. Sam natomiast budował swój obraz niewiniątka i pokrzywdzonego faceta.

FŻ: - Grupa posłów Palikota wzbudza w Polsce spore kontrowersje. Czy udało ci się poznać osobiście tych najbardziej popularnych w mediach?

JG: - Ci, którzy dostali się do Sejmu to są sami przewodniczący okręgów bądź też osoby narzucone z Warszawy.

FŻ: - Jak wyglądały twoje relacje z Robertem Biedroniem, który w zasadzie został ci wręczony w walizce?

JG: - Powiedziałem, że wyborcy powinni głosować na kandydatów miejscowych, a nie na spadochroniarzy. To zdanie dotyczyło wszystkich list wyborczych, a zostało odebrane jako nielojalność. Ja jednak nie byłem nielojalny. Przeciwnie, po wyborach przygotowywałem okręg do kongresu partii, weryfikując członków. I wtedy dostałem maila z informacją, że jestem odwołany.

FŻ: - Zobaczyłeś organizację Palikota od kuchni. Czy rzeczywiście to rewolucja po stronie lewicy? Jakie są układy w partii? No i najważniejsze: jaki jest Janusz Palikot? Typ wodza (jak w każdym ugrupowaniu w Sejmie) czy też „ziom z osiedla”, na jakiego kreuje się w mediach?

JG: - Sam pomysł ruchu oddolnego jest świetny. To mnie ujęło i dlatego dołączyłem do RP. Wcześniej głosowałem na SLD, potem na PO. W tych wyborach okazało się, że tak naprawdę nie ma na kogo głosować, bo każda z opcji już rządziła i pokazała, że nic się nie zmienia. Wtedy pojawił się RP. Ale podczas wyborów zaczęło być jasne jakie cele im przyświecają. Jarosław Milewczyk, nowy pełnomocnik partii na okręg, rozpoczął działalność od tego, że rozwiązał wszystkie działające w nim kluby. To doprowadziło do buntu, który ostatnio owocuje tym, iż kolejne kluby podejmują decyzję o samorozwiązaniu. Tak się zresztą dzieje nie tylko w naszym okręgu, ale także w innych okręgach w kraju. Wychodzi na to, że obecny Zarząd Krajowy partii oczyszcza ją z ludzi, którzy tworzyli jej struktury. Wybiera się natomiast osoby, które na przykład godzą się na podpisywanie weksli pod kredyt, który chcą zaciągnąć władze krajowe, choć nie ma pewności, czy z budżetu państwa Ruch Palikota otrzyma tyle pieniędzy, aby można go było w całości spłacić.

FŻ: - Co dziś sądzisz o polityce? Coś się dla ciebie zmieniło, czy było warto? Wiem, że sporo się napracowałeś, podczas gdy inni potrafili przyjść „na gotowe”.

JG: - Po doświadczeniu z Januszem Palikotem tak się zniechęciłem do działalności politycznej, że nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek do niej wrócę.

11 komentarze

  1. reno napisał:

    hehe, no dziecinny człowiek. Ale przynajmniej się nauczył 'polityki'. :)

    Dodano 21 grudnia 2011 12:53

     
  2. Anonymous napisał:

    <span>Ale to właśnie dzięki mrówczej pracy takich szeregowych ideowców te wszystkie partie z lewa i prawa mają możliwości by dymać społeczeństwo.</span>

    Dodano 21 grudnia 2011 13:19

     
  3. lom napisał:

    Polityka to kurestwo, mówiłem mu ale nie słuchał :)

    Dodano 21 grudnia 2011 14:45

     
  4. rejwmen napisał:

    Dostało się po nosku teraz nadszedł czas ujadania.Miska za mała czy łańcuch za krótki?

    Dodano 21 grudnia 2011 15:11

     
  5. lom napisał:

    Głupoty wypisujesz rejwmen, akurat byłem blisko całego ciągu zdarzeń i zaręczam o jego dobrych intencjach.
    Twój komentarz natomiast żywcem przypomina odpowiedzi na WP czy Onecie, zapomniałeś tylko dodać czy J.K. do faszysta czy D.T. to bolszewik.

    Dodano 21 grudnia 2011 16:17

     
  6. rejwmen napisał:

    Walą mnie bolszewicy, a faszysci są nieprawdziwi.A jak ktoś nie słucha (vide poprzedni Twój post)to kara się należy-za zadawanie sie ze Złymi.Może i jaka nauka wypłynie z tego na przyszłość.Trzeba byc jebniętym aby zaufać ludziom przy korycie.

    Dodano 22 grudnia 2011 11:06

     
  7. grom napisał:

    rejwmen zapominasz ze wtedy RP to nie byli ludzi przy korycie i kazdy kto oficjalnie przystepowal do nich wystawial sie na posmiewisko ogólne ;) teraz jak wygrali i weszli Sejmu to kazdy jest "cwany" ale zapomina sie o samej idei jaka jest ruch oddolny. Palikot sprzedal swoich działaczy i wykorzystał ich zapal do swoich celów, i wsumie mu sie nie dziwie nalapal w calej Polsce setki naiwniakow wykorzytal i wywalil teraz przyjda nowi jeszcze nie kumaci  z klapkami na oczach tez si eich oskubie i wycyka i wezmie kolejnych. A nie wiem czy sledzisz nabierząco co sie dzieje to przytocze ci tylko, ze Ruch Palikota musi zebrac weksle z kazdego okregu na sume okolo 100 000 zł wiec nowi działacze którzy chca udowodnic swoja lojalność beda musieli cos takiego podpisac, a jak jestes chocby sympatykiem to powinienes podpisac taki wekselik żeby udowodnic lojalnosc i zaufanie :)

    Dodano 22 grudnia 2011 11:33

     
  8. lom napisał:

    Trudno odmówić Ci racji. Prowadzi to jednak do sytuacji w której ONI nigdy nie będą uczciwi bo z założenia są źli. Idąc tą drogą pomóc może jedynie czystka, inaczej od koryta ich się nie odgoni. Czyli co? Znowu rewolucja? Najgorsza w tym wszystkim jest nieświadomość obywateli, gdyby wykazywali się choćby odrobiną znajomości tematu już dawno pogonili by towarzystwo i wybrali ludzi którymi kierują jeszcze jakieś idee, ale jest tak że Polak napije się wódki i prowadzi ożywioną dyskusję na noże ze swoim współpijącym po czym idzie do ur(y)ny i głosuje na tych którzy mają go najbardziej w dupie bo są od niego najdalej, ale media mu wpoiły że to jedyna możliwość.

    Dodano 22 grudnia 2011 12:07

     
  9. rejwmen napisał:

    A co na to rzecze Palikot?Czy nikt z nim tego tematu nie porusza?Może publicznie go jakoś zmiażdżyć i ośmieszyc chociaż?Cały czas jednak nie trybię jak można zaufać populiście i uwierzyc ze krzykacz cokolwiek może zmienić tylko dlatego że wygrywa na cymbałkach niepopularną melodię, a skoro każdy kto popierał na początku rzeczonego wystawiał się na pośmiewisko to o czym to świadczy?O szlacheckim pochodzeniu?To rodzaj masochizmu czy jak?Palikot chuj jak każdy inny, a jaka jest Polska każdy wie.Nie chodzi o zmiany tylko żeby ich nie było.

    Dodano 23 grudnia 2011 11:54

     
  10. Ostro :) napisał:

    "Janusz Palikot przekonywał, że przejście dziewięciu członków jego partii do SLD można rozpatrywać "w kategoriach kabaretu". Jak zauważył politycy ci byli drugorzędni i do odejścia z jego partii skłoniły ich kwestie ambicjonalne. Polityk zarzucił Jarosławowi Gromadzkiemu opowiadanie "szowinistycznych dowcipów". - I taki człowiek wstępuje dzisiaj do SLD? Gratuluję Millerowi. Będzie mógł teraz swoje szowinistyczne dowcipy opowiadać razem z Gromadzkim - ironizował Palikot w programie "Tak jest" w TVN 24.
    <span>

    Palikot zacytował słowa Gromadzkiego, który miał mówić, że "nie chce mieć nic wspólnego z tą »partią pedałów«", czyli z Ruchem Palikota. Zdaniem posła takie wypowiedzi dyskredytują byłego działacza jego partii.
    Dziewięciu działaczy Ruchu Palikota zapowiedziało dzisiaj przystąpienie do SLD. Argumentowali, że RP jest formacją, której powstanie zainicjowano w gabinecie Donalda Tuska po to, by przykrywała wpadki rządu. Zdaniem polityków, którzy zdecydowali się opuścić Palikota jego partia "została zainicjowana w gabinecie premiera Donalda Tuska"."
    </span>

    Dodano 24 lutego 2012 19:43

     
  11. rejwmen napisał:

    No i co...?SLD przy korycie czy nie?Też ratować chcą Polskę jak pan Janusz?

    Dodano 24 lutego 2012 23:29

     
Między FL a PL (2)

Między FL a PL (2)

Autor/Dodał: Justyna Kotowiecka
25-02-12
Kocimiętka dla fanów restrykcji

Kocimiętka dla fanów...

Autor/Dodał: Filip Żbikowski
22-02-12
Debata w toku...

Debata w toku...

Autor/Dodał: Michał Jóźwiak
21-02-12
Słowo, czyli życie

Słowo, czyli życie

Autor/Dodał: Andrzej Kruk
19-02-12
Kocham jeszcze bardziej niż...

Kocham jeszcze bardziej niż...

Autor/Dodał: Justyna Kotowiecka
14-02-12